Imieniny: Wandy, Zenona oraz Prospera
Specyfika pracy

Kilka uwag o specyfice nauczania kobiet 50+ z praktyki

Zasadniczą treścią pracy wielu trenerów jest przygotowanie pewnego zakresu wiedzy i znalezienie sposobów i środków dla jej przekazania. Skupiają się w ten sposób na narzędziach i metodyce. W nauczaniu osób 50+, a szczególnie kobiet czeka na nich zupełnie nowe wyzwanie.

 

O innowacyjnych sposobach uczenia kobiet 50+

 

Kobiety 50+ to grupa zróżnicowanych indywidualistek, z bagażem życiowych doświadczeń, uformowanych osobistych nawyków, przekonań o sobie, innych ludziach i świecie. Ich wydawałoby się stabilny świat wewnętrzny, który był tworzony przez lata w postaci „taka jestem”, można przyrównać do pewnego rodzaju betonowej budowli, trudnej do ruszenia w posadach. Podobnie niełatwo jest na dotarcie do wewnątrz nich z informacjami przyniesionymi z zewnątrz. Kobiety w tym wieku „wiedzą swoje”, gdyż to „swoje” zostało zbudowane często na trudnych, bywa, że traumatycznych doświadczeniach, pokoleniowych przekazach rodzinnych, ich często dramatycznych historiach. Część z tych osób została uformowana przez życie jako „twarde” osoby, które musiały sobie radzić same i wykształciły silne, trudne do zmiany cechy charakteru. Ich system przekonań jest podobnie niezbyt możliwy do zmiany, często związany z wymogami środowiska i społecznych wymogów, panujących w czasach, w których dotychczas żyły. Ich otwartość na nowe bywa znikoma i spływa jak przysłowiowa „woda po gęsi” lub „nowe” przyjmowane jest jako zagrożenie budowanego przez lata „status quo”, często niemożliwego do transformacji. To status quo zostało bowiem obwarowane przez ich własny zakres informacji, przekonań i nawyków, budowanych przez lata życia.

 

Istnieje także druga grupa kobiet, tzw. „miękkich”, wrażliwych lub nadwrażliwych, pełnych empatii, rozumianej przez nie jako chęć pomagania innym, nieustanne bycie w życiu innych, kierowania ich działaniami. Takie kobiety do obecnej chwili stale czują potrzebę ingerencji w życie swych dorosłych dzieci, dawania rad ludziom z najbliższego otoczenia, rozumienia potrzeb innych ludzi, często zapominając o własnych. Takie osoby są dedykowane innym, często kosztem siebie i tracą tym samym wewnętrzną równowagę. Bywa, że są wśród nich „kobiety „słabe”, oparte przez całe życie na ramieniu swych partnerów, nie dające sobie rady z różnego rodzaju wyzwaniami, często dedykowane tylko dzieciom i rodzinie. Takim kobietom trudno jest przekroczyć swe status quo, znaleźć się w świecie konkurencji, biegu, walki o przetrwanie. Praca z takimi kobietami, a w zasadzie indywidualnie z każdą z nich – jest kolejnym wyzwaniem dla trenera.

 

Bywa, że trener przychodzi z olbrzymim zakresem informacji i entuzjazmem do ich przekazania, szczególnie będąc młodą osobą. On wierzy w swoje środki przekazu, lub wydaje mu się, że bez trudu pokona przeszkody, podobnie jak chce przekazać wyuczoną przez siebie wiedzę w sposób, tak jak robi to dla swoich rówieśników.

 

W tym przypadku – kobiet 50+, musi być przygotowany na to, że po pierwszych chwilach euforii obydwu stron, spotkać się może z coraz silniejszym oporem i odrzuceniem. Im więcej chce dotrzeć do środka, przekazać wiedzę, tym więcej czuje (im szybciej to poczuje, tym lepiej), że słuchaczki są nieobecne lub emocjonalnie poruszone. To jest „mina” na którą trafił i musi sobie z nią poradzić. Ta sytuacja pokazuje, że status quo słuchaczek zaczyna bronić się przed nowym. Tutaj przyrównać to można do lasu: „im głębiej w las, tym więcej drzew”, tym trudniej dostawać się z nowym. Szczególnie dotyczy to odbioru tzw. „naukowości”, przekazywania teorii, podawania obcobrzmiących nazw czy nazwisk, które zupełnie nie pasują do „zastanego” zasobu wiedzy słuchaczki. Ona odrzuca teorie, nie chce obcych słów, a nawet jak je usłyszy, wkrótce je zapomni. Ona chce „żywej wiedzy”, przekucia jej na jej własne doświadczenie i weźmie dla siebie tylko to, nic innego. Jej nie jest potrzebna nowa wiedza – jej jest potrzebne przetransformowanie tego, co już w niej na użycie tego w swej pracy, którą pragnie wykonywać. Gdy kolejny raz trener przychodzi z nowymi nazwami i teoriami, nawet „ubranymi” w ćwiczenie ich na sobie, one „wezmą” tylko to do siebie, co już bazuje na ich doświadczeniu, odrzucając nazewnictwo i teorię, nie chcąc jej akceptować jako zbędny balast lub zaczną budować kolejny mur, wytwarzać coraz silniejszy opór przed nowym. Tu nie można im zaimponować obcobrzmiącym słownictwem, bo to nie jest „o nich” i nie pochodzi, ani nie przystaje do ich wewnętrznego świata, budowanego przez lata.

 

To w skrócie nowe wyzwania dla trenera, zupełnie innego podejścia do słuchaczek, gdyż w tej grupie przekaz wiedzy, a szczególnie teoretycznej, obcej im, jest mało skuteczny, a wręcz odrzucany.

Więcej na ten temat w kolejnym odcinku.

Inne w kategorii:

NAUCZANIE KOBIET 50+. Specyfika wieku, a nowe wyzwania

  Wielkim wyzwaniem współczesnych czasów stała się całożyciowa edukacja....

NAUCZANIE KOBIET 50+. Jak uczyć aby je nauczyć?

Jak napisano w pierwszym odcinku, wielkim wyzwaniem współczesnych czasów stała...

Centrum 50+ O nas O projekcie Newsletter
Statystyki
  • Goście on-line: 62
  • Dzisiejsze wizyty: 293
  • W tym miesiącu: 12231
  • W tym roku: 105576